Spacer Rozkochasz.pl – opowiadania erotyczne!

7May/100

Spacer

Był późny wieczór. Siedzieliśmy w parku na ławce. Obejmowałeś mnie, a ja byłam oparta głową o Twój tors. Byliśmy sami, o tej porze rzadko ludzie kręcą się po parku. Twoja dłoń kierowała się coraz niżej. Najpierw zatrzymała się na piersiach, później na wysokości guzika od spodni. Zatrzymała się tam na chwilę by odpiąć guzik. Wsunąłeś rękę i delikatnie dotykałeś mojej cipki przez majtki. Spojrzałeś mi w oczy. Nie ujrzałeś w nich jednak sprzeciwu. Pocałowałam Cię. Ty schyliłeś się, ściągnąłeś do kolan moje spodnie i zająłeś się moją brzoskwinką. Byłeś w tym cudowny, zaczęłam szybciej oddychać i wydawać się z siebie szybszy oddech. Później wyjąłeś z spodni swojego członka, był już mocno twardy. Wystarczyło kilka moich dotyków by był już gotowy. Wszedłeś we mnie powoli, jak gdyby w obawie... przez pierwsze momenty byłeś bardzo ostrożny i delikatny. Później wstąpiło w Ciebie zwierze. Przyśpieszyłeś i było nam coraz lepiej. Zaczęliśmy oboje jęczeć. Dostaliśmy orgazmu niemal że równocześnie. Ubraliśmy się i w błogim stanie udaliśmy się do domu. To był wspaniały wieczór.